![]() |
| Jan Borysewicz Fot. PAP/Marcin Gadomski |
„Mniej obcy” – to tytuł filmu fabularnego inspirowanego życiem i wspomnieniami Jana Borysewicza. Rockman przyjechał na festiwal w Gdyni, gdzie poświęcony mu obraz walczy o Złote Lwy. - Jest pięknie, ale dla mnie trochę za spokojnie – rockman ocenił festiwalową atmosferę.„Mniej obcy” to film, który śledzi losy niepokornego gitarzysty. Talent i pasja do muzyki oraz uparte podążanie za marzeniami prowadzą go na szczyt polskiej sceny rockowej. Ceną sukcesu są jednak rodzinne tragedie, osobiste upadki i konflikty z władzą. Nim film "Mniej obcy" zadebiutuje na Netfliksie 7 października, walczy o Złote Lwy na festiwalu w Gdyni.W roli dorosłego Borysewicza występuje debiutant, Mikołaj Bukrewicz. Czy mierzenie się z rolą legendy estrady było dla niego ogromnym stresem? - Nie wiem, czy to był stres, czy raczej adrenalina, ekscytacja i motywacja. Przy tej pracy nie było czasu na przerażenie, bo trzeba było po prostu robić – przyznaje w rozmowie z PAP 23-letni Mikołaj Bukrewicz, który prywatnie jest pasjonatem gry na gitarze. - Historia Jana Borysewicza utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto trwać w swoich marzeniach, nigdy się ich nie wyrzekać – mówi aktor. W Borysewiczu podziwia też asertywność: - Imponuje mi w nim to, że jak coś powie, to tak ma być. Jest człowiekiem swojego słowa.
Pytany o ulubioną kompozycję Borysewicza, wymienia „Małą wojnę” – singiel Lady Pank z połowy lat 90.
W części filmu pokazującej dzieciństwo Borysewicza sportretował go Mirosław Tomczuk. Swoją rolą chłopiec wywołał wzruszenie u legendy rocka. - Ten młody zagrał jedną piękną scenę i jak ją widziałem, to sam się wzruszyłem. Zrobił to w sposób niesamowity – dokładnie tak, jak sam to odczuwałem jako młody chłopak – mówi PAP Borysewicz, który przyjechał na festiwal do Gdyni.
- Jest pięknie, ale dla mnie trochę za spokojnie – rockman ocenił festiwalową atmosferę.
Borysewicz współpracował z twórcami filmu. - To jest film o mnie i moja historia, więc ją zaakceptowałem – powiedział.
Reżyserem i producentem widowiska jest polsko-szwedzki twórca Kristoffer Rus („Za duży na bajki”, „Żywioły Saszy. Ogień”).
Pozostałych członków Lady Pank sportretowali Hubert Miłkowski, Krzysztof Oleksyn, Mikołaj Matczak oraz Marcel Barra. W roli autora tekstów Andrzeja Mogielnickiego zobaczymy Patryka Pietrzaka. W filmie zagrali również Kinga Preis oraz Ireneusz Czop. (PAP Life)

Komentarze
Prześlij komentarz