Formacja Blondie wraca z nową płytą!

Blondie/ Materiały prasowe

Kultowa formacj Blondie powraca z długo oczekiwanym albumem. Właśnie poznaliśmy szczegół "High Noon", który ukaże się na rynku w lutym przyszłego roku. Wiadomo już, że na nadchodzącym krążku usłyszymy ostatnie zarejestrowane ścieżki zmarłego perkusisty Clema Burke’a . Nie zabraknie także gości specjalnych.Blondie prezentują Spectral Eyes! To pierwszy singiel z nadchodzącej i długo oczekiwanej płyty High Noon Legendarny zespół Blondie, na którego czele stoi charyzmatyczna wokalistka Debbie Harry, powraca z nowym albumem. Muzycy właśnie oficjalnie ogłosili szczegóły swojego dwunastego studyjnego wydawnictwa. Płyta zatytułowana High Noon pojawi się na półkach sklepowych 26 lutego 2027 roku nakładem BMG. Będzie to pierwszy premierowy materiał od czasu krążka Pollinator z maja 2017. Pierwszą zapowiedzią albumu jest utwór Spectral Eyes, który udostępniamy poniżej. Kompozycja ta została napisana przez Johnny'ego Marra, znanego z The Smiths, który zagrał w niej również na gitarze. To nie jedyny gość na High Noon. Muzycy Blondie zaprosili także Glena Matlocka (Sex Pistols),Zacha Condona (Beirut) oraz członkinie formacji Lucius: Jess Wolfe i Holly Laessig. Przypomnijmy, że prace nad albumem rozpoczęły się już w 2022 roku w Nowym Jorku. Całość wyprodukował John Congleton, znany ze współpracy z St. Vincent czy The War On Drugs. – Ten krążek to klasyczne Blondie – połączenie wszystkich naszych różnorodnych inspiracji i epok w coś absolutnie nowego. Ta muzyka jest mocno osadzona w teraźniejszości, ukształtowana przez to, kim jesteśmy i jak żyjemy dzisiaj – wyjaśniła Debbie Harry, cytowana w informacji prasowej.

Na płycie High Noon znajdzie się łącznie trzynaście kompozycji. Tak prezentuje się tracklista:

  1. Spectral Eyes
  2. Heartbreak Kid
  3. Come Back Home
  4. Tambo Tambo
  5. Man Who Had No Face
  6. The End
  7. Little Metal Drummer
  8. Sleepwalking 
  9. Whistle Into The Wind
  10. Antifreeze
  11. East of Eden
  12. Bad Underwear
  13. Ah, Sunflower, Weary of Time 
 

Komentarze